Festiwalowy klimat wygrał z pogodą!

Aura nie była najmocniejszą stroną ostatniej soboty, ale to był zdecydowanie jeden z najbardziej klimatycznych dotychczasowych koncertów tegorocznego festiwalu Hej Fest. Na Gubałówce zagrali Happysad, Zakopower i Sonbird. 

Nerwowe sprawdzanie prognozy pogody od godziny 15:00 połączyło fanów i organizatorów. Nie wyglądało to najlepiej - deszcz i mgła to najwięksi wrogowie koncertów na świeżym powietrzu. Temperatura nie przekraczała 20 stopni, co po tygodniu upałów mogło być dla wszystkich sporym zaskoczeniem.

Jako pierwszy pojawił się Happysad. Grupa powstała w 2001 r. w Skarżysku Kamiennej, a jej debiutancka płyta „Wszystko jedno” trafiła na listę 50 najważniejszych polskich albumów magazynu Tylko Rock. Gdy przy dźwiękach akustycznego, nagranego przy ognisku utworu „-1” z najnowszego wydawnictwa „Ciało obce” zespół wkraczał na scenę, publiczność przywitała muzyków gorącym aplauzem, udowadniając, że niestraszne jej pogodowe przeciwności. Kolejne utwory z setlisty - „Nie umiem kłamać”, „Tańczmy”, „Bez znieczulenia”, czy „Dłoń” - coraz bardziej rozgrzewały atmosferę koncertu. - Korzystając z chwilowej poprawy pogody, zagramy piosenkę meteorologiczną - dowcipnie komentował ze sceny wokalista Kuba Kawalec zapowiadając „W piwnicy u dziadka”. Nie mogło również zabraknąć „Zanim pójdę”, „Smutnych ludzi” i „Nagich na mróz”. Na bis Happysad zagrali między innymi klimatyczną „Heroinę”. 

Kolejnym zespołem, który wystąpił na Gubałówce, był Sonbird. Młody zespół z Żywca to czwarty półfinalista Festiwalu Supportów. Frontman Dawid Mędrzak już po pierwszym utworze zdobył sobie sympatię publiczności, która coraz bardziej żywiołowo reagowała na muzykę płynącą ze sceny.

Gwiazda wieczoru - Zakopower - rozpoczęła swój występ od „Zbuntowanego anioła”. Paradoksalnie, coraz gęstsza mgła na Gubałówce stała się sprzymierzeńcem fenomenalnego show, jaki dała formacja dowodzona przez Sebastiana Karpiela-Bułeckę. Oprawa świetlna w połączeniu z kompozycjami zespołu stworzyła niecodzienne widowisko, które na długo pozostanie w pamięci wszystkich obecnych. Góralsko połamane „Na siedem”, intymny i pełen ciepła „Tata”, „Było minęło”, „Tak ma być”, czy nawet dyskotekowo rozbuchana, ponad dziesięciominutowa „Kropla” idealnie pasowały do miejsca, w którym odbywał się koncert. Pojawiły się również wyczekiwane „Boso”, „Kiebyś ty” i „Galop”, a także covery: „Dziewczyna o perłowych włosach” węgierskiej grupy Omega i „Płonie stodoła” Czesława Niemena.


Następny koncert z cyklu Hej Fest odbędzie się już w najbliższą sobotę 19 sierpnia na Gubałówce, a zagrają na nim Genesis Classic Ray Wilson, Perfect oraz półfinalista Festiwalu Supportów - Redford.

Happysad, Zakopower i Sonbird w sobotę na Gubałówce!

Już jutro odbędzie się kolejny koncert w ramach festiwalu Hej Fest, na którym zagrają Happysad, Zakopower oraz półfinalista Festiwalu Supportów - Sonbird.

Happysad powstał w 2001 r. w Skarżysku Kamiennej. Pierwszą płytę -„Wszystko jedno” - zespół wydał 3 lata później, a magazyn „Tylko Rock” umieścił ją wśród 50 najważniejszych wydawnictw w historii polskiego rocka.

Zakopower to jeden z najpopularniejszych polskich zespołów folkowo-rockowych. Założony przez skrzypka i wokalistę Sebastiana Karpiela-Bułeckę, swoją debiutancką płytę - „Music Hal” - wydał w 2005 roku. Największym sukcesem grupy do tej pory okazał się album „Boso” z 2011 r., który osiągnął status potrójnej platyny, zdobył 3 Fryderyki i 2 Superjedynki.

Czwarty półfinalista Festiwalu Supportów to żywiecki Sonbird. Czwórka przyjaciół założyła zespół w 2015 r., a muzyczna wrażliwość i dojrzałe teksty zwróciły na siebie uwagę samej Katarzyny Nosowskiej, która umieściła ich w swojej topowej piątce w konkursie Skoda Auto Music.

Koncerty na Gubałówce rozpoczną się jutro o 17.30.

Rockowe jubileusze na Gubałówce!

Pierwsza sobota sierpnia przyniosła rockową odsłonę festiwalu Hej Fest. Na Gubałówce zagrały IRA i T.LOVE, obchodzące w tym roku swoje jubileusze, oraz Waiting For An Audience – półfinalista Festiwalu Supportów.

Punktualnie o 17:30 pojawił się Artur Gadowski wraz z zespołem. IRA w tym roku obchodzi trzydziestą rocznicę istnienia. Zespół ma na swoim koncie 11 płyt studyjnych, z których pochodzi wiele przebojów. „Nie ma takiej siły, która nas rozdzieli” - to pierwsze słowa piosenki „Powtarzaj to”, którą radomska grupa rozpoczęła swój koncert. Potem pojawiły się takie hity, jak „Wybacz”, „Ona jest ze snu”, „Inny wymiar”, czy „Szczęśliwego Nowego Jorku”. Sam Artur Gadowski dowcipnie podszedł do zespołowego jubileuszu mówiąc: - Gramy, śpiewamy, podskakujemy i tak nam minęło 30 lat. Po tych słowach zespół zagrał swoją najstarszą piosenkę „Zostań tu”. Nie zabrakło popularnych coverów, w tym nieśmiertelnego „Proud Mary” amerykańskiej formacji Creedence Clearwater Revival oraz - i tu niespodzianka - „Cochise” Audioslave - świetnie zaśpiewanego przez gitarzystę Sebastiana Piekarka. Występ zakończył się bisami: „Mój dom” i „Nadzieja”. 

 

Jako następny na scenie pojawił się wrocławski Waiting For An Audience - kolejny półfinalista Festiwalu Supportów. Grają razem od 2014 r., a sami określają swoja muzykę jako taneczny indie rock. Niezaprzeczalną siłą napędową zespołu są wpadające w ucho kompozycje i oryginalna barwa głosu wokalisty Jaqa Mernera, znanego również z formacji Kroki.

Krótko po 20:30 na scenę wkroczył T.LOVE. To jeden z najpopularniejszych i najdłużej istniejących polskich zespołów rockowych. Dowodzony przez Muńka Staszczyka, w tym roku obchodzi kolejny jubileusz swojego istnienia. - Jesteśmy zjawiskiem historycznym. Wykopaliskiem. Mamy 35 lat i zagramy najlepsze rzeczy z naszych płyt - deklarował Muniek. I rzeczywiście - cały koncert był jednym wielkim „The Best Of”. Zaczęli od „Pielgrzyma”, za chwilę pojawił się „1996”, „Jazz nad Wisłą”, „Gnijący świat”, elektryzująca „Gloria”, „IV LO”, „Autobusy i tramwaje”, „I love you”, „Jest super”, czy wyskandowana przez publiczność „Warszawa” i „Chłopaki nie płaczą”. Na koniec T.LOVE zagrało „Lucy Phere” i reggaeowy hymn Boba Marleya „No woman, no cry”.

Kolejny koncert z cyklu Hej Fest odbędzie się już w najbliższą sobotę 12 sierpnia na Gubałówce, a zagrają na nim Happysad, Zakopower oraz półfinalista Festiwalu Supportów - Sonbird.

Organizatorem Hej Fest jest fundacja Polish Heritage, a głównym sponsorem i właścicielem marki festiwalu są Polskie Koleje Linowe. Festiwal Hej Fest jest realizowany w ramach projektu współfinansowanego przez Fundusze Europejskie w ramach cyklu „Małopolska Brzmi Dobrze!”.